marka

938 tekstów – auto­rem jest mar­ka.

Obraz przedmieścia

W miej­skim zaułku
na grze­bieniu gra wiatr
w tłus­tych włosach świtu
niep­rzes­pa­na noc
z pos­kle­jany­mi oczami
szu­ka sen­su dnia

Noc­ny poławiacz złomu
z wózkiem na kośla­wych kołach
poszedł
brze­giem mlecznej drogi
w paszczę przedmieścia

Na tle si­nego nieba
ko­miny fabryczne
w pończochach dy­mu tańczą... 

wiersz
zebrał 5 fiszek • 19 lipca 2017, 22:02

W życiu człowieka

Warczy
burą ma twarz
mój krajobraz
ku­lawy życiorys

Ja­kaś zasłona
kwiecis­ta w snach
i nieskończoność
wy­tar­ta w schodach

Czer­wo­na poręcz

Zielo­na lamperia
i cza­su twarz
obojętnością zniszczona
na ko­lację "Oj­cze nasz"
pod­no­si się dziecko
z brud­nych kolan. 

wiersz
zebrał 6 fiszek • 2 lipca 2017, 13:46

Zwykła historia z pobocza

Ostatnio
nie piję herbaty
ani kawy
za to byłem
w przyd­rożnym barze
obok trzech bud
obi­tych ko­loro­wymi blachami
żeby nikt nie uk­radł im snów

Sie­dział mały kotek
stałem w drzwiach i jadłem
frytki
pod­jechały dwie ciężarówki
wy­siadły z nich dziewki
kierow­cy w kapeluszach
im pomachali

Obok drogi
z kapliczki
tępo pat­rzyła Maryja
przy­dałoby się ją odmalować... 

wiersz
zebrał 5 fiszek • 27 czerwca 2017, 20:50

Sytuacja jakich wiele

W tym sercu
og­ro­du nie ma
ani w tamtym
są zimne
i szare
be­tono­we place
pełne milczenia

Kiedyś
śpiewały w nich magnolie
i nawłocie
kołysały la­to do snu
w kołysce
błękit­ne­go nieba
ale teraz

On jeszcze
próbował
wy­malo­wać chabry
upo­jone zacho­dem słońca
nad różany­mi obłoka­mi powiek
ale ona
sie­działa ze wzrokiem
wla­nym w za­beto­nowaną ziemię
war­gi zag­ry­zała słone. 

wiersz
zebrał 7 fiszek • 17 czerwca 2017, 13:21

Wieczory

By­wają ta­kie pejzaże
przerażone
zbroczo­ne mgłą
czer­woną jak upoj­ne uro­jenie maków

Łąki usłane chabrami
wy­malo­wane pod zachód słońca
delikatnie
zaczy­nają pulsować
wrzo­dem rozgrzanym

Jest bar­wny krążek
na niebie różanym
cier­nie mu wystają
spo­koj­nie jut­ro przet­rze oczy
zas­pa­ny poranek... 

wiersz
zebrał 18 fiszek • 2 czerwca 2017, 15:16

Jana Kowalskiego roztargnik wybryczny...

Jes­teś rozwleczona
jak meduza
w kre­mowej pościeli
po której skra­da się mrok
de­likat­nie szep­ta­nym cieniem

Od­dychasz spokojnie
jak ze­gar dworcowy
i od­kry­wasz uda
odziane w koronki

Na uli­cy bełkocze śmieciarka
puchnie jej żarło w gębie
a ja skra­dam się jak otyły tygrys
i z im­pe­tem kładę na ciebie

Jes­teś zdegustowana
bo różne gru­py krwi mamy
i chy­ba po­le mag­ne­tyczne ziemi
trzeć nam się nie da­je ciałami... 

wiersz
zebrał 6 fiszek • 15 maja 2017, 13:27

Taka chwila

Cisza
wiat­rem go­niony śmieć
wo­rek foliowy
po wątróbce
ze zmar­szczka­mi krwi
na stygnących skrzepach
i ko­bieta z siatkami
na po­siwiałym betonie
niosąca do do­mu podroby
jak ptak ro­baki do gniazda
w roz­chy­lone dzioby

Gdy­by nie pieniądze od państwa
to strach pomyśleć
co by jedli
i w co się ubrali
ale te­raz ma na szminkę i banany

W do­mu
no­wa pralka
i na sobotę
bul­goczą fla­ki w garach... 

wiersz
zebrał 10 fiszek • 11 maja 2017, 22:20

Lenin i wynalazek.

Dro­gie dzieci!
Wa­si rodzi­ce na pew­no każą myć wam ręce po skorzys­ta­niu z toale­ty i jest to jak naj­bar­dziej dob­re. Bo dłonie po­win­ny być czys­te na­wet u rol­ni­ka jak i chłopo­robot­ni­ka zwyczaj­ne­go, pijącego [...] — czytaj całość

opowiadanie
zebrało 2 fiszki • 29 kwietnia 2017, 18:51

Bajka o Leninie i traktowaniu Żydów po rewolucji.

Dro­gie dzieci...Z pew­nością zas­ta­nawiacie się, kim są Żydzi? Żydem jest człowiek pochodzący z Iz­raela i będący wyz­nawcą Bo­ga Iz­raela który ob­ja­wił się Mojżeszo­wi a ma na imię Jah­we. Żydzi są pok­rzyw­dzo­nym narodem, [...] — czytaj całość

opowiadanie
zebrało 1 fiszkę • 29 kwietnia 2017, 18:39

Dbałem o nie

Pta­kami mo­jego dzieciństwa
były wrony
i wy­nosiłem im w alu­miniowym gar­nku resztki
wśród komórek
ścieżką po­sypaną popiołem

Na us­mo­lonym sadzą śniegu
cze­kały na obiad
w udep­ta­nym kole
i uderzałem pa­tykiem w garnek
by słyszały
że dbam o nie

Zla­tywały głod­nym stadem
z cmen­tarnych drzew
za­topionych w po­piela­tym niebie
i opar­ty o ścianę komórki
ssąc landrynkę
czułem niebo w gębie

Mogłem stać tam godzinami
a przy nodze sie­dział pies
o ludzkich oczach
i dra­pał grzy­biejący grzbiet
zajęty prze­mija­niem rzeczywistości... 

wiersz
zebrał 8 fiszek • 28 kwietnia 2017, 17:52

marka

marka

Użytkownicy
L M N
Pokaż
Kalendarz
Aktywność

19 lipca 2017, 22:41fyrfle sko­men­to­wał tek­st Obraz przed­mieścia

4 lipca 2017, 01:22RozaR sko­men­to­wał tek­st W życiu człowieka

27 czerwca 2017, 20:54marka sko­men­to­wał tek­st Leżę Nade mną niebo błękit­ne W [...]

27 czerwca 2017, 20:52marka sko­men­to­wał tek­st Widziałem ją 

27 czerwca 2017, 20:51marka sko­men­to­wał tek­st Na wiet­rze tańczą Mo­tyle [...]

21 czerwca 2017, 09:55krysta sko­men­to­wał tek­st Sytuacja ja­kich wiele

17 czerwca 2017, 23:16giulietka sko­men­to­wał tek­st Sytuacja ja­kich wiele

17 czerwca 2017, 16:52piórem2 sko­men­to­wał tek­st Sytuacja ja­kich wiele

17 czerwca 2017, 15:43Naja sko­men­to­wał tek­st Sytuacja ja­kich wiele

17 czerwca 2017, 13:24marka sko­men­to­wał tek­st ciepło ust