marka

943 teksty – auto­rem jest mar­ka.

Zwykły obraz bez poezji

Jan Kowalski
je ogórkową
w ta­lerzu na­wet je­go odbicie
nie pływa
za­bielo­na rzeczywistość
z której wys­ta­je wołowa kość

Od­sta­wia miskę
z wy­padającą łyżką
na tap­cza­nie siada
kawa
telewizor
nie pa­li papierosa

Żona wra­ca z torbami
w po­nury dzień
Jan Kowalski
stał się blady
jak za­tar­ty w pa­mięci sen... 

wiersz
zebrał 6 fiszek • 9 września 2017, 09:40

Umierająca poezja

Widziałem
jak umierała poezja
wiotka
wśród snów lip
opa­dających sze­les­tem na ziemię

Magnolia
na rękach ją niosła
jak dziecko
po­ważną twarz miał
w roz­la­nych włosach
jak requiem
nu­cone przez biały welon
naiwny
i nieśmiały

Później lato
opar­te o drzewo
stało
z teczką pękatą
w po­peli­nowym płaszczu
i butach
wy­liza­nych rosą
w zmur­szałej bra­mie z cegły
mdlały róże
z bólu posiwiałe
w zniszczo­nych dłoniach
cho­wały twarze... 

wiersz
zebrał 12 fiszek • 22 sierpnia 2017, 10:46

Galareta - wspominajnik zwyczajny

Mój wujek
ze schi­zof­re­nią w ustach
na muchy miał lep
po­wiewający jak war­kocz śmierci
obok pożółkłego klosza

Je­go bru­nat­ne zęby
ze szczelinami
w których wi­rował dym z papierosa
a prze­ciąg grał Hu­moreską Dvoraka

Kiedy było dobrze
to świat malował
i ro­bił ka­nap­ki do parzochy
a do te­go miał miłość
której ściągał brązo­we pończochy

Ciężki w przeciągu
po­wiewał żółty lep z muchami
a An­drzej wy­puszczał w su­fit dym
i pa­lił po­pular­ne­go papierosa... 

wiersz
zebrał 8 fiszek • 4 sierpnia 2017, 21:11

Pejzaż poranny

To mias­to jest tak ciasne
że
udu­siło się w nim powietrze

Sa­mot­ność skóry
poszarzała farba
podwórze za paznokciem

Przed kościołem
na krzyżu
Jezus
na­siąknięty mgłą
ktoś mu wino
na gąbce podaje

Cen­trum miasta
a tak pusto

Ja­kiś człowiek
patrzy
zza rogu
w wypłowiałym płaszczu... 

wiersz
zebrał 7 fiszek • 30 lipca 2017, 14:02

Z przymrużeniem oka

Mo­jej żonce
prześliczne kwiatki
a ona
mryg mryg mryg
zza fi­ranek rzęs
uśmiechem
cza­ruje zgrabnie
i małe sreberko
na rączkę jak płoć
a ona
szyr szyr szyr
uśmie­cha się figlarnie

Cały dzień za rączkę
i do skle­pu po tampony
bo ma okres
i tab­letki od bólu głowy

Pstryk pstryk pstryk
zdjęcia z fleszem na plaży
ona i zachód słońca
i wie­czor­ny splot nogami

Ciężko jest ba­lans bieli ustawić 

wiersz
zebrał 5 fiszek • 29 lipca 2017, 11:03

Obraz przedmieścia

W miej­skim zaułku
na grze­bieniu gra wiatr
w tłus­tych włosach świtu
niep­rzes­pa­na noc
z pos­kle­jany­mi oczami
szu­ka sen­su dnia

Noc­ny poławiacz złomu
z wózkiem na kośla­wych kołach
poszedł
brze­giem mlecznej drogi
w paszczę przedmieścia

Na tle si­nego nieba
ko­miny fabryczne
w pończochach dy­mu tańczą... 

wiersz
zebrał 5 fiszek • 19 lipca 2017, 22:02

W życiu człowieka

Warczy
burą ma twarz
mój krajobraz
ku­lawy życiorys

Ja­kaś zasłona
kwiecis­ta w snach
i nieskończoność
wy­tar­ta w schodach

Czer­wo­na poręcz

Zielo­na lamperia
i cza­su twarz
obojętnością zniszczona
na ko­lację "Oj­cze nasz"
pod­no­si się dziecko
z brud­nych kolan. 

wiersz
zebrał 6 fiszek • 2 lipca 2017, 13:46

Zwykła historia z pobocza

Ostatnio
nie piję herbaty
ani kawy
za to byłem
w przyd­rożnym barze
obok trzech bud
obi­tych ko­loro­wymi blachami
żeby nikt nie uk­radł im snów

Sie­dział mały kotek
stałem w drzwiach i jadłem
frytki
pod­jechały dwie ciężarówki
wy­siadły z nich dziewki
kierow­cy w kapeluszach
im pomachali

Obok drogi
z kapliczki
tępo pat­rzyła Maryja
przy­dałoby się ją odmalować... 

wiersz
zebrał 5 fiszek • 27 czerwca 2017, 20:50

Sytuacja jakich wiele

W tym sercu
og­ro­du nie ma
ani w tamtym
są zimne
i szare
be­tono­we place
pełne milczenia

Kiedyś
śpiewały w nich magnolie
i nawłocie
kołysały la­to do snu
w kołysce
błękit­ne­go nieba
ale teraz

On jeszcze
próbował
wy­malo­wać chabry
upo­jone zacho­dem słońca
nad różany­mi obłoka­mi powiek
ale ona
sie­działa ze wzrokiem
wla­nym w za­beto­nowaną ziemię
war­gi zag­ry­zała słone. 

wiersz
zebrał 7 fiszek • 17 czerwca 2017, 13:21

Wieczory

By­wają ta­kie pejzaże
przerażone
zbroczo­ne mgłą
czer­woną jak upoj­ne uro­jenie maków

Łąki usłane chabrami
wy­malo­wane pod zachód słońca
delikatnie
zaczy­nają pulsować
wrzo­dem rozgrzanym

Jest bar­wny krążek
na niebie różanym
cier­nie mu wystają
spo­koj­nie jut­ro przet­rze oczy
zas­pa­ny poranek... 

wiersz
zebrał 18 fiszek • 2 czerwca 2017, 15:16

marka

marka

Użytkownicy
L M N
Pokaż
Kalendarz
Aktywność

19 września 2017, 20:09marka sko­men­to­wał tek­st ***Rozpuszczalna z pianką

19 września 2017, 20:08marka sko­men­to­wał tek­st Déjà vu - op­ty­ka

19 września 2017, 20:04marka sko­men­to­wał tek­st ...Kolory

18 września 2017, 23:22marka sko­men­to­wał tek­st bezdomni

9 września 2017, 12:24$$ ma­ny sko­men­to­wał tek­st Zwykły ob­raz bez poez­ji

9 września 2017, 11:18piórem2 sko­men­to­wał tek­st Zwykły ob­raz bez poez­ji

9 września 2017, 09:40marka do­dał no­wy tek­st Zwykły ob­raz bez poez­ji

29 sierpnia 2017, 23:07marka sko­men­to­wał tek­st to byłaby roz­pacz gdy­by po [...]

29 sierpnia 2017, 23:06marka sko­men­to­wał tek­st Nad ra­nem Kiedy księżyc kończył [...]

29 sierpnia 2017, 22:26marka sko­men­to­wał tek­st lilie pol­ne i pta­ki [...]