marka

954 teksty – auto­rem jest mar­ka.

Taka z tobą chwila

Morze uderza o be­tono­wy brzeg
nożem
os­try piach skrzydłami
si­wego starca
de­mas­ku­je two­je spojrzenia

w nocy
ktoś porozgniatał
wszys­tkie wiśnie
na drzewach
twoich wątłych ramion

chodziłem na czworaka
chwiejąc się radośnie
sok z twoich stóp lizałem
a ty się śmiałaś

wiesz że niena­widzę wiśni
w dżemie je utopiłaś
z uśmiechem. 

wiersz
zebrał 4 fiszki • przedwczoraj, 23:20

Bajka o tym jak Lenin uświadomił św Mikołaja

Dro­gie dzieci!
Na pew­no wiecie, kto to jest święty Mi­kołaj. Ale czy zna­cie całą prawdę skąd się wzięła ta oso­ba?
Myśli­cie, że przy­latu­je na sa­niach ciągniętych przez sześć re­niferów. Jed­nak nie jest to [...] — czytaj całość

opowiadanie
zebrało 1 fiszkę • 16 listopada 2017, 20:35

Człowiek żyje...

Ka­mieni­ca przez butelkę
po winie
widziana
na zielono
obłęd

Oj­cze nasz
sta­ra kobieta
ro­bi znak krzyża
na wi­dok księdza
który utyka

Dzieci mor­dy drą
biegając dookoła śmietnika
bez opamiętania
na podwórko­wym placu
gówniara
z trze­paka włosami
ziemię zamiata

Oto przed ka­mienicę
wyszedł Boguś
dwadzieścia dwa
błyszczy nad nim numer
klat­ki schodowej
a on za­ciąga się papierosem
i pat­rzy naburmuszony
jak - przed walką - bokser... 

wiersz
zebrał 7 fiszek • 9 listopada 2017, 19:29

Wariant C

Kiedy z ze­gara mrok
spływa po ścianie brunatnej
ma­lowa­nej wzorkiem
na gu­mowym wałku
to za­miera w ze­garze wahadło
i nas­ta­je cisza
ciężka jak nikotyna
ok­le­jająca klosz
z po­niemiec­kiej bajki

Jeżeli chcesz być
dob­rym człowiekiem
to po­derżnie cię życie
i wyk­rwa­wisz się na skraj
aniel­skiej szaty
białej jak szpi­tal­ne prześcieradło
z żółtą plamą rywanolu

W no­cy zos­ta­je kawa
w kub­ku wy­kończo­nym
tlen­kiem manganu
słodzona
z nieba gwiazdami. 

wiersz
zebrał 2 fiszki • 29 października 2017, 22:08

Pytasz - odpowiadam

Oczywiście
że tak
w niebie są meliny
tyl­ko lepsze
od tych na dole
bo za wódkę
nie trze­ba płacić
a od win
nie siada wątroba

I w tych melinach
nie ma burdelu
a z podłogi
można jeść
ta­ka czysta
po froterkach

Tak
w niebie też są meliny
bo prze­cież pić
muszą gdzieś
i to jest spra­wa oczywista
a z kryształowej popielniczki
nie wy­sypują się pety
na ce­ratę po­ciętą nożem
wul­garnie kwiecistą. 

wiersz
zebrał 3 fiszki • 29 października 2017, 21:32

Taka chwila

A już się
zastanawiałem
stojąc w rzece
ra­niąc stopy
ozo­rami krzemieni

Niekiedy przychodzi
pier­wsza w nocy
i nie mogę spać
siada ze mną przy stole
pi­je kawę
i dru­ga przychodzi
pi­je kawę
żółte światło
za­miast miłości
tańczy
opa­da na twarz
si­ny od rozczarowania
gęsty od snu
pejzaż miasta
zla­ny deszczen
oddycha

Oj­cze nasz
mówi star­sza pani
i roz­pru­wa się nożem... 

wiersz
zebrał 4 fiszki • 15 października 2017, 22:01

Każdy może tak skończyć...

Mądrość w oczach no­si Jurek
co z wódką się ożenił
w szko­le podstawowej
a te­raz z kochanką stoi
przy Biedronce
i wydłubu­je niedo­pałkom oczy

Urodził się za Gomułki
a wte­dy cu­kierków pudrowych
nie bra­kowało nikomu
na ladę rzu­cili kiełbasę zwyczajną
a w [...] — czytaj całość

wiersz
zebrał 5 fiszek • 10 października 2017, 11:30

Ułamek kątem oka...

Czy są w tym mieście
jeszcze ludzie
ta­cy co coś tam
odczuwają
?
Je­dyna radość
to po­wiewające ko­loro­we pranie
na tle sza­rej kamienicy

Ki­piący na ław­ce bezdomni
z wózkiem złomu
je­den drugiego
stu­ka po głowie
żeby może się ocknął
z le­tar­gu nieszczęścia

Pod no­gami bruk
nie ma końca
a oni winem
zapijają
zachód słońca... 

wiersz
zebrał 8 fiszek • 7 października 2017, 23:34

Ile jeszcze zniesie, ile wytrzyma...

Światło mniej żółte
od jajecznicy
bulgocze
w kloszu brunatnym

W zawiesinie
ty­toniowe­go dymu
smut­ny człowiek
z gwoździem do trumny
między palcami
w sztruk­so­wej marynarce

Na kwiecistą ceratę
osy­puje się popiół
i milczy

Jest ta­ka błękit­na wstęga
nieba
z różowym sro­mem obłoku
przez szczelinę
wygląda anioł
spokojny
z papierosem
za­ciąga się
błonę za­pina
na błys­ka­wiczny zamek
i znika. 

wiersz
zebrał 6 fiszek • 3 października 2017, 23:47

Obraz zaparowanego miasteczka

W tym miasteczku
co rozsądniejsi
już się powiesili
a in­ni we­getują z winem
między nogami

Czas wy­malo­wał
na ich twarzach zmarszczki
w oczy włożył westchnienie
słone

Jest tam je­den salon
z niemiecką odzieżą używaną
z tęgą od pta­siego mleczka szefową
moczącą żółte zęby
w za­parzo­nej ka­wie sypanej

Są jeszcze dzieci na przystanku
auto­bus po­wiezie je do szkoły
i chłop w jas­kra­wej kamizelce
wiezie złom w wózku
koślawą bru­kowaną drogą... 

wiersz
zebrał 7 fiszek • 27 września 2017, 23:01

marka

marka

Użytkownicy
L M N
Pokaż
Kalendarz
Aktywność

przedwczoraj, 23:43Cris sko­men­to­wał tek­st Taka z tobą chwi­la

przedwczoraj, 23:20marka do­dał no­wy tek­st Taka z tobą chwi­la

16 listopada 2017, 20:35marka do­dał no­wy tek­st Bajka o tym jak [...]

13 listopada 2017, 10:52marka sko­men­to­wał tek­st rękopis

9 listopada 2017, 22:30RozaR sko­men­to­wał tek­st Człowiek żyje...  

9 listopada 2017, 21:41fyrfle sko­men­to­wał tek­st Człowiek żyje...  

9 listopada 2017, 19:29marka do­dał no­wy tek­st Człowiek żyje...  

9 listopada 2017, 19:20marka sko­men­to­wał tek­st Sędziowie

9 listopada 2017, 19:15marka sko­men­to­wał tek­st nasza era

31 października 2017, 09:15onejka sko­men­to­wał tek­st Pytasz - od­po­wiadam